„Świat się zmienia, czuję to w wodzie, czuję to w ziemi, wyczuwam to w powietrzu...”. Słowa wypowiedziane przez Arwenę, bohaterkę trylogii Tolkiena, są aktualne również dla naszej rzeczywistości. Wszystko, co nas otacza jest dynamiczne, podlega ciągłemu rozwojowi. W szczególny sposób dostrzegamy to w świecie wirtualnym, jakim jest Internet.
Ajaks, najdzielniejszy po Achillesie wojownik grecki walczący pod Troją, powraca jako technologia.
W lutym 2005 Jesse James Garrett, architekt informacji i współzałożyciel firmy Adaptive Path, opublikował w Internecie esej „Ajax – nowe podejście do aplikacji internetowych (Ajax: A New Approach to Web Application). Gdy artykuł pojawił się po raz pierwszy na stronie Adaptive Path, słowo AJAX napisano wielkimi literami, gdyż było akronimem uzyskanym z „Asynchronous JavaScript and XML”. Nie najlepiej oddaje to jednak intencje zastosowania wspomnianych technologii. Nic przecież nie stoi na przeszkodzie, aby wykorzystać w niej akcje synchroniczne a XML wcale nie jest tu elementem niezbędnym. Dziś Ajax przestał być akronimem jednak mimo wszystko pozostaje doskonałym sposobem szybkiego opisu grupy technologii.
Czy pamiętacie Jasona z Gwiezdnego Patrolu lub Jasona Argonautę wyprawiającego się po złote runo? To mityczne imię męskie określa również najważniejsze „dziecko” Douglasa Crockforda, jednego z najwybitniejszych programistów związanych z JavaScript.
JSON (wymawiane jak imię „Jason”) to skrót od „JavaScript Object Notation” i jest tekstowym formatem wymiany danych. Autor JSON’a zaproponował go jako lżejszą alternatywę dla XML, który zaprojektowano przede wszystkim z myślą o przechowywaniu danych. Wszystko, co zostało zapamiętane jako dokument XML można także zapamiętać jako dokument JSON. Tak jak XML, JSON jest formatem wyłącznie tekstowy, a podstawowa jego zaleta to łatwość interpretacji w skryptach JavaScript, bo w gruncie rzeczy jest to kod tego języka.